Blog > Komentarze do wpisu
O zarozumiałości

Coś mnie podkusiło, żeby obejrzeć pierwszy odcinek półfinału programu Mam Talent. Generalnie kto nie widział nie ma czego żałować i od razu popsuję Wam zabawę ujawniając, że dzisiejszy odcinek wygrała nowsza wersja Klaudii Kulawik. Nawiasem mówiąc bardzo inteligentna i ogarnięta dziewczynka. Jednak ja nie o tej wokalistce.

Moją uwagę przykuł inny uczestnik, 16-letni Michał Grobelny. Mimo młodego wieku ma sporą listę, raczej lokalnych, osiągnięć wylistowanych na własnej stronie internetowej. Okazuje się, że tatuś chłopca też muzykuje, a młody uczy się w szkole muzycznej i pochodzi ze Szczecina.

Dlaczego go wzięłam na warsztat? Otóż nie ukrywam, że jest to kandydat wyjątkowo odrażający. Jego prezentacja sylwetki na stronie programu brzmi całkiem rozsądnie. Nie dało się jednak tego powiedzieć o tym, jak siebie zaprezentował w materiale filmowym pokazanym przed jego występem. "Jestem ładny, chcę siebie zaprezentować", taki był głównie przekaz jego wypowiedzi o sobie. Nic nie powiedział o swoich kwalifikacjach czy profesjonalnych aspiracjach. Skoro umiała to zrobić 11-latka, to nastoletni dandys też powinien.

Zaskakujące dla mnie było to, że podobnie jak ja, jego słowa odebrali wszyscy członkowie jury, którzy nie omieszkali mu tego wytknąć. To, że Kuba Wojewódzki był na nie mnie nie zdziwiło, ale zniesmaczona była także Małgorzata Foremniak, a nawet Agnieszka Chylińska, która powiedziała, że to co powiedział o sobie było "straszne". Brawo proszę pani, uważam tak samo. Śpiewał przyzwoicie, chociaż tak jak nie lubię Michaela Buble, tak i nie odpowiałam mi nasz młodociany "gwiazdor". Konferansjerzy dali młodemu człowiekowi szansę na obronienie się po występie, ale ten zamiast milczeć tylko dodatkowo się pogrążył tłumacząc się mętnie, że tak naprawdę to jest brzydki, a tak w ogóle to żartował tylko wyszło na poważnie. Skończ waść, wstydu oszczędź!

Zaskoczenie drugie przyszło do mnie w momencie ogłoszenia werdyktu. Okazało się, że zarozumiały chłopiec uplasował się wśród trzech osób, na które widzowie oddali najwięcej głosów. Jury go oczywiście odrzuciło na rzecz bardzo energetycznej wokalistki. Niemniej jednak zadaję sobie pytanie jak to się dzieje, że w ogóle ktoś na niego zagłosował po tym, jak sam siebie przedstawił. Przecież to niemożliwe, żeby wspierał go rodzimy Szczecin z czystego poczucia patriotyzmu lokalnego.

Wzbudziło to moją refleksję na temat tego czy i jak bardzo warto siebie promować. Jak już tu kiedyś napisała tram_way, robienie z siebie szarej myszy podczas kiedy posiada się kwalifikacje graniczy z jakimś zaburzeniem psychicznym. Oczywiście nie chcę medykalizować, ale faktycznie "strzelanie sobie w kolano" jest autodestrukcyjne i nie znamionuje zdrowia. Czy i kiedy siebie promować?

Podkreślanie własnych kwalifikacji to z pewnością zajęcie, któremu powinniśmy się oddawać podczas rozmów o pracę, w listach motywacyjnych, a także przy innych rozmowach kwalifikacyjnych. Jednak nawet wtedy trzeba się pilnować, bo nadmiar kwalifikacji może kogoś wkurzyć. Niekiedy ludzie podkreślają własne kwalifikacje tylko dlatego, że nie czują się pewnie i tym sposobem chcą tę niepewność zatuszować. W takich sytuacjach ludzie jakoś niezmiennie wyczuwają ten fałsz i reagują niechęcią. Wynika z tego, że mówiąc dobrze o sobie trzeba przede wszystkim w to wierzyć, ale także realnie oceniać siebie. Inaczej autoprezentacja zamienia się w pychę, jak to widzieliśmy na załączonym obrazku.

sobota, 23 października 2010, wildfemale

Polecane wpisy

TrackBack
TrackBack w tym blogu jest moderowany. TrackBack URL do wpisu:
Komentarze
2010/10/23 23:54:22
Bardzo chciałabym się podzielić swoimi odczuciami, ale niestety nie oglądałam nowego odcinka. Chłopaka pamiętam z poprzedniego odcinka, ale nie wzbudził we mnie żadnych odczuć.
To że dostał dużo smsów nie dziwi, bo głosowały zapewne młodziutkie laski, a innego ciacha tam nie było.

Mnie zadziwia jednak inna rzecz, że Foremniak i Chylińska oczekują od uczestników skromnego zachowania.

Uderzyło mnie, że ostatnio Chylińska miała pretensje, że Lisiecki nie okazał radości, gdy wyrzucili jego koleżankę z zespołu i dali mu szansę. Moim zdaniem w tym wypadku zachował się jak dżentelmen mimo młodego wieku.

Przykre jest, że kobity, którzy żyją lansem oczekują skromności i wdzięczności od uczestników programu. Im wolno już być nieskromnymi bo co? Bo narobiły sobie tatuaży, bo bzyknęły Maseraka? Niestety Foremniak nie ma pojęcia czym jest takt, a Chylińska na niego się nie sili. Jedyną osobą, która obraża uczestników na jakimś poziomie i z humorem jest Kuba, ale pomiędzy nim i paniami jest jednak intelektualna przepaść. One obie są po prostu nieprzyjemne.
-
2010/10/24 00:08:34
@tram_way: Ja z kolei nie oglądałam pierwszego odcinka z tym uczestnikiem, więc jesteśmy kwita ;)

Twoja teoria dotycząca tego, że głosowały młode dziewczęta brzmi dla mnie całkiem prawdopodobnie, w końcu to ich rówieśnik, a na jednego SMSa zawsze znajdą się fundusze. Naprawdę chciałabym wiedzieć, kto głosował, bo przyszło mi do głowy (ale tylko przez sekundę), że może on dobrze zrobił, że był takim chwalipiętą. Może tak teraz trzeba? Ale, cholera, to zupełnie nie w moim stylu.

Co do jury, było ono dzisiaj jakieś zaskakująco poważne, no może z wyjątkiem momentu, kiedy Chylińska dostała głupawki po występie derwisza. Sama Chylińska przeszła niesamowitą przemianę (tak w ogóle, nie w programie) i o dziwo jakoś z tym sympatyzuję. Do Foremniak mam zawsze mieszane uczucia. To raczej Maserak stał się sławny dzięki niej, a nie odwrotnie;) Wojewódzki to inteligentny facet (wiem, wiem, skandale, wulgaryzmy, tanie prowokacje, chodzi mi jedynie o to, że w teście inteligencji z pewnością miałby wysoki wynik) i fascynuje mnie, że tak się w życiu urządził, że płacą mu za robienie tego, co lubi ;)

Ach! I dlaczego, ależ to dlaczego nie przeszedł dalej Darek-Cher?! To był dopiero ciekawy gość!
-
2010/10/24 00:20:43
wild,
mnie się Chylińska kojarzy z krzyczeniem fuck-off do nauczycieli na rozdaniu Fryderyków i dziarami jak z kryminału. Ta jej przemiana duchowa, to czysty marketing. Wizerunek śmieciarza-bandyty już się w Polsce nie sprzedaje (tu przykład Nergala, który poza występami wygląda normalnie). A jaka jest wrażliwa i delikatna, nie będzie nam dane poznać. Poza momentami, kiedy cudnie płacze na występach dzieci i krzywi gębę obrażona, jak nie podoba się jej czyjś śpiew. Kojarzy mi się z nauczycielami, których szczerze nie znosiłam w szkole - oni właśnie zachowywali się jak obrażeni, gdy ktoś był nieprzygotowany i stawiali pały.

A odcinki, wszystkie poprzednie można obejrzeć tu:
mamtalent.plejada.pl/wideo.html
-
2010/10/24 01:21:07
PS Obejrzałam występ Grobelnego i mam wrażenie, że jest po prostu flegmatyczny. Nie błyszczy żywą inteligencją, ale poziom z jakim na niego zgodnie naskoczyli mnie zdziwił.

Za to do wymiotów bulimicznych doprowadziła mnie Foremniak, jak skomentowała, że ta mała wygląda jak dziecko z ochronki. Ona jest psychiczna.
-
2010/10/24 01:56:28
@tram_way: Z tą małą pewnie chodziło im o to, by nikt jej nadmiernie nie stylizował na zabiedzone dziecko ze wsi. Ja jej ubiór i dobór repertuaru odebrałam jako manipulację odbiorcą i niepotrzebne branie go na litość. Oczywiście dziewczynka śpiewa ładnie i wzbudza sympatię, nie widzę więc przeszkód dla których nie miałaby nosić żywszej sukienki i zmienić repertuaru.

PS Ciekawe czy jej Foremniakowa rzeczywiście kupi tą sukienkę? ;)
-
2010/10/24 10:40:43
Ogladam tego typu programy polgebkiem i czuje wrodzoną niechec do pan w stylu Chylinskiej. Razi mnie podswiadomie jej swego rodzaju "topornosc". Pani Foremniak jest mi obojetna. Odnosnie Kuby to (slowami Klossa) "lubię takich cynicznych młodzieńców, Eryku Getting" ;) A z okazji talentów i ocen, fragment z Lalki dotyczacy skrzypka Molinariego:

Cóż, mości książę, Molinari?... - zapytała. - Ma bardzo ładny ton... Bardzo... - I będziemy przyjmować go u siebie? - O tak... w przedpokoju. ...
-
2010/10/24 12:14:19
wild,
aż się zainspirowałam i chyba coś u siebie naskrobię.
-
2010/10/24 18:03:05
@ernest: Nie mam pojęcia czy Chylińska jest w tej chwili sobą, czy też jest to tylko poza jak sugeruje tram_way. Jednak nawet żeby udawać trzeba mieć kontakt ze swoją kobiecością. Ona ją ma, pod tym swoim wykrzywionym wyrazem twarzy i tysiącem tatuaży, bo nawet żeby udawać trzeba to czuć.

Wydaje mi się, że z Molinarim chciałeś przekazać coś innego. Mnie, niestety, kojarzy się on tylko z pustą miłostką Łęckiej i nie potrafię go postrzegać inaczej jak dodatku do niej.

@tram_way: Wzajemne inspiracje to wielka zaleta blogowania. Lecę sprawdzić co u Ciebie.
-
2010/10/24 18:48:16
@wildfemale: tak czy siak, wspomniana pani jest niewarta jak dla mnie wiekszych rozwazan :)
Z Molinarim chcialem niejako wspomniec sobie a muzom, ze kiedys tez posiadano wyrafinowane poczucie humoru, czy tez zlosliwe, ironiczne itp, jakim cechuje sie Wojewodzki. Niezbyt pasowalo by to przypiac postaci księcia, ktory w "Lalce" glownie troska sie o dobro kraju. Wiec ten cytat byl tak na vivat temu czemu holduje - "zartom jadacym po bandzie". :)