Blog > Komentarze do wpisu
Samotność to taka straszna trwoga

Naprawdę nie chciałam pisać o samotności, nie chciałam smęcić i nudzić. Przecież to taki oklepany temat. Niedawno coś mnie bardzo skonfrontowało z samotnością. Najpewniej dziwny zbieg okoliczności. Najpierw  słuchałam w radio o grobach, a potem przeczytałam w internecie kilka komentarzy osób zadowolonych z trwania w świętym stanie małżeńskim bądź przymierzających się do tego. Moje dalsze zachowanie i doświadczane emocje doskonale wyjaśnia teoria opanowywania trwogi (TMT) Greenberga i Pyszczynskiego, ale o tym też nie chciałam pisać. Przecież nie chcę Was zrazić. Szala przechyliła się w momencie, kiedy temat samotności dosłownie mnie dziś obudził.

Obudził mnie SMS z propozycją wspólnego popisania, bo nadawczyni leży chora. Numeru nie rozpoznałam, moją pierwszą myślą było to, że pisze koleżanka, z która ostatnio się pokłóciłam. Ona często zmienia numery, być może zapomniała się podpisać? Jednak nie, po moim zapytaniu (czujna byłam!) pani napisała, że jest w średnim wieku, pogodna, ładna, tylko leżenie w łóżku już jej się przykrzy. Nie mam pojęcia, czy ktoś mnie podpuszczał, czy sprawdzał. Wiem tylko, że w pierwszym odruchu poczułam współczucie i dużą empatię w stosunku do tej samotności. Być może mało brakuje, a i ja zacznę wysyłać SMS-y w próżnię z nadzieją na kontakt? Taktownie podałam tej pani numer darmowego telefonu zaufania dla osób dorosłych wraz z godzinami jego funkcjonowania. Zadeklarowała brak zainteresowania i zakończyła kontakt.

Korzystając tego, że i tak trzymam telefon, postanowiłam zajrzeć jeszcze na portal internetowy, na którym się udzielam od przeszło 2 lat. Wczoraj ktoś mi tam zarzucił, że udzielam się wręcz za bardzo nachalnie, wzięłam to sobie do serca i powiedziałam "czas na przerwę". Jakież było moje zaskoczenie, kiedy z rana czekało już na mnie mnóstwo powiadomień. Ludzie są samotni i nudzą się, wszyscy (niektórzy niewybrednie) chcieli mi zarzucić, że... sprzedaję swoje konto. No, no, wysoko mnie wycenili, bo aż na 2500 zł. Okazało się, że po mojej wczorajszej deklaracji bardzo zabawny ktoś wystawił moje konto na aukcję. Użytkownik portalu założył konto wczoraj i zamieścił tylko jedno ogłoszenie. Jakie to proste! Rozdmuchiwaniem zajęli się już inni, co tylko dowodzi jak łatwo jest manipulować internautami. Ogłoszenie napisane jest "żartobliwie", ale na to nikt z emocjonujących się nie zwrócił uwagi. Przy okazji ktoś mnie odmłodził wyposażając mnie w chłopaka-studenta;) Cała ta afera jak najbardziej mieści się w przewodnim temacie samotności. Bo jak bardzo samotnym trzeba być, żeby sobie zadawać tyle trudu tworząc aferę? Jaką pustkę w życiu trzeba mieć, żeby się potem tym emocjonować? Użytkownicy już się licytują ile warte są ich własne konta, inni wieszają psy za "zdradę" portalu. Dzieje się wiele i pozwala uniknąć dojmującego poczucia pustki i samotności.

W związku z powyższym idę stłuc parę zombiaków, napisać artykuł, który już dawno komuś obiecałam, a wieczorem pobiegam. Okazuje się, że każdego dnia jestem w stanie biec dalej i dłużej. Podobnych, małych ale mierzalnych, osiągnięć i Wam życzę.

niedziela, 15 lipca 2012, wildfemale

Polecane wpisy

TrackBack
TrackBack w tym blogu jest moderowany. TrackBack URL do wpisu:
Komentarze
2012/07/15 15:06:31
2500 zł... konferencja w 2014 coraz bardziej realna... ;-)
-
2012/07/15 15:45:19
@ernest: Po warunkiem, że trafiłoby na moje konto ;) Przez ten czas mogłabym nawet dać na lokatę oprocentowaną ;)
-
2012/07/16 10:24:58
Rany, masz wartościowe konto...ja w ogóle nie wiedziałąm, że konta mogą być towarem, jakaś zapóźniona jestem.
A samotnośc? To chyba zależy od człowieka. Są stadni, i pewnie oni cierpią bardzo, a są mizantropi (na przykład ja:-)), którym calkiem po drodze z samym sobą i samotnośc nie boli.
-
2012/07/16 11:34:23
@asia: Pewnie, że konta mogą być towarem i do ich sprzedaży faktycznie dochodzi.
Co do Twojego zdania na temat samotności to pozwolę sobie się nie zgodzić. Bo Ty w tej chwili samotna na pewno nie jesteś, skąd możesz wiedzieć jak się to czuje?
-
Gość: bbk, *.xdsl.centertel.pl
2012/07/17 09:51:54
Nie wiem jak z Twoją kondycją, ale standardowo biega się 3x30x130. 3x w tygodniu po 30 min z tętnem 130. Jeżeli dojdziesz do tych 30 minut biegu nie warto biegać dłużej. Chyba, że masz chęć wystartować w jakimś maratonie.
-
2012/07/17 11:28:22
@bbk: Jeszcze nie doszłam, ale już jestem bardzo blisko:)