Blog > Komentarze do wpisu
Życzenia świąteczne

Mniej więcej trzy lata temu zaczynałam prowadzić ten blog. Od tego czasu jego kształt istotnie się zmienił, mniemam że na lepsze tak jak i ja żmudnie staję się lepszym i bogatszym osobowościowo człowiekiem. Interesuję się cyberpsychologią i wpływem nowych technologii na to jak się porozumiewamy, podtrzymujemy więzi. W związku z tym interesuje mnie ile kartek świątecznych w tym roku otrzymaliście. Jak w tym roku najczęściej składaliście życzenia?

Ja dostałam jedną kartkę pocztową, ale szczególną. Pochodziła od ulubionej pani z banku. W dobre intencje pani szczerze wierzę, bo faktycznie mamy szczególną relację, znacznie bliższą niż formalny kontakt z urzędnikiem. Ponadto, w dniu wysłania kartki do mnie widziałyśmy się z tą panią, więc nie dziwi, że o mnie pamiętała. Radość z kartki ukradła mi tylko zawarta na niej adnotacja, że pani przekazuje także szczególne życzenia mojej mamie. Z matką akurat jestem w konflikcie i nie podoba mi się, że cieszy się ona takim zaufaniem pani z ważnego dla mnie urzędu. Tak jakbym nigdzie nie mogła być samodzielna i wszędzie musiała się z nią bezsensownie dusić. Duszą mnie jej komentarze, rzeczy, uwagi, wymagania,... a teraz także kartki:(

Od kilku lat mam zasadę, że nie składam życzeń pro forma. Kontaktuję się tylko z osobami, które  naprawdę dla mnie coś znaczą. Z definicji nie może ich być wiele. Od serca wysłałam SMS do mojej dawnej promotor. Nie śmiałam zakłócać jej spokoju dzwonieniem. Do tej pory nie odpowiedziała. Czyżby nie chciała mnie znać? A może w święta wyłącza służbową komórkę? A może jest za granicą? Skoro już przy SMS-ach jesteśmy, to mile zaskoczyły mnie przesłane tą drogą życzenia od koleżanki z pracy. Szczerze mnie one ucieszyły i z przyjemnością na nie jak najstaranniej odpisałam.

Te święta spędzam poza swoim podstawowym miejscem pracy. Przebywam na stażu w innej placówce. Dobrze mi tam i przynajmniej część zespołu nabrała do mnie zaufania i w jakiś sposób ze mną zżyła. Dzień przed składkową wigilią pracowniczą ktoś w zespole dał mi jednak do zrozumienia, że jestem kimś z zewnątrz i nigdy niczym więcej nie będę. Obraziłam się, nie wykorzystałam okazji do ćwiczenia się w sytuacji społecznej i składania życzeń i na tą ich wigilię wcale nie poszłam. Gdyby nie nieprzyjemne wydarzenie dzień wcześniej, z pewnością bym się wybrała, nawet już potrawę miałam przygotowaną.

Ktoś mi bliski złożył mi życzenia świąteczne osobiście, ale jednocześnie z komunikatem, że w te święta się nie spotkamy. Liczyłam na to i poczułam się odrzucona i bardzo, bardzo samotna. Nie wiedziałam co na takie życzenia odpowiedzieć. Miały one dla mnie posmak szyderstwa i gorzkiej drwiny z mojej zależności.

A wszystkim moim czytelnikom składam serdeczne życzenia. Jestem Wam wdzięczna, że tu zaglądacie i niejednokrotnie inicjujecie interesujące dyskusje. Znajduję dużą przyjemność w pisaniu tego bloga i nieprędko z tego zrezygnuję. Życzę wiele zdrowia, spokoju i ciepła.

A jak Wy podchodzicie do życzeń? Jakimi drogami je składacie? Komu?

niedziela, 23 grudnia 2012, wildfemale

Polecane wpisy

TrackBack
TrackBack w tym blogu jest moderowany. TrackBack URL do wpisu:
Komentarze
2012/12/23 19:45:48
Życzę raz a dobrze i bez okazji, jeśli życzę komuś dobrze to on o tym wie, jesli życzę źle - wie tym bardziej ;-)
-
2012/12/23 20:10:16
Generalnie oklepane życzenia wpuszczam jednym uchem, a wypuszczam drugim. Tak jak np. te zawarte w poczcie elektronicznej, a pisane do rzeszy ludków. No może, te elektroniczne hurtowe toleruje w jednym wypadku - np. dostawcy oprogramowania przysyłają ciekawy obrazek - to znak, że nie zadałem się z jakimiś "dziadami", ktorzy zniknęli z rynku i przypominają klientom o swej obecności ;-) Co do wigilii pracowniczej, to szkoda, że odpusciłaś na bazie jakiegoś jednostkowego komentarza, prawdopodobnie niezbyt mądrego. Może warto było iść ze względu na tych pozostalych...
A poza tym składam Ci życzenie byś nadal pisała z właściwym Tobie, interesującym stylem i żebyś doświadczała samych pozytywnych chwil!:)
-
2012/12/23 20:21:46
że po pierwsze: kartek mało
napłynęło mi w tym roku
(chyba, że nie wpadłem na to
że mam jakąś ćmę na oku)

że po drugie: różnie życzę
esemesem, komentarzem
mailem, onlajn, telefonem
(to głównie, kiedy pitraszę)

że po trzecie: życzę głównie
tym co z nimi mam relacje,
których lubię, znam od dawna
albo czytam ich kreacje

że po czwarte: kontynuując
ostatni wspomniany wątek
przystępuję do życzenia
oto życzeń jest początek:

dużo zdrowia, bo bez niego
jest bez sensu reszta cała
kasy tyle... no, akurat
by na potrzeby starczała

dobrych ludzi dookoła
sukcesów, zadowolenia
rozwoju, a co do marzeń
to oczywiście: spełnienia
-
2012/12/23 21:41:38
@squirk: Dziękuję Ci serdecznie:) Trzymaj przyjaciół blisko, a nieprzyjaciół... jeszcze bliżej.
@ernest:Dziękuję za życzenia. Wigilię odpuściłam i sama mam mieszane uczucia. Poszłam na ławiznę, ale któż czasem nie chodzi? Mailem życzeń żadnych nie dostałam i to mnie bardzo cieszy. Chociaż, chociaż, organizatorzy jednej konferencji (kwiecień 2013) mi życzenia przesłali - brzydki i nieczytelny jpg ;)
@coachartur: Dziękuję serdecznie za wiersz. Dawno, dawno nikt dla mnie nic nie napisał. Wszystkiego dobrego!
-
2012/12/24 04:08:52
:)