Blog > Komentarze do wpisu
Brak produktów dla mnie

Niby na półkach znajduje się znacznie więcej niż ocet, ale dla mnie tych produktów wciąż brakuje. Wybranego przeze mnie netbooka muszą ściągać na zamówienie, gdyż nie poszłam za najnowszymi trendami i chcę mieć preinstalowany nie-Win8. Zła kobieta ze mnie.

W sklepie nie ma dla mnie marynarek. Damskie są zbyt kuse, a męskie mają zbyt wypchane bary. Kiedy już marynarka akurat nie jest zbyt wypchana, to okazuje się, że ktoś miał czelność uszyć ją z czegoś innego niż bawełna, sztruks czy len. Spuśćmy jednak zasłony milczenia na marynarki. Nawet skarpetek już dla mnie nie ma. Przestali produkować takie zrobione ze 100% bawełny.

Dziś wielką przykrość zrobiła mi firma HD. Nie swoimi cenami. Ceny mają wysokie jak zawsze, ale ja by była gotowa nawet i tyle im zapłacić, gdyby tylko okazało się, że mają jednak buty dla mnie. Nie mają. Model butów damskich Platon - idealnie lekkich i smukłych, zastrzeżenia można by mieć tylko do zbyt śliskiej i sztywnej podeszwy, kończy się na rozmiarze 41. Nie przewidziano, że istnieją wielkie kobiety takie jak ja. W dodatku ze smutkiem zauważam, że jest to bardzo małe 41, które cisnęło mnie jak jasna cholera, czego nie omieszkałam w takich właśnie słowach oznajmić panu sprzedawcy. Pan sprzedawca nosił akurat rozmiar 40, ale nie tego modelu;) Nie ma sprawiedliwości na świecie.

Społeczeństwo jest celowo ogłupiane coraz to bardziej nieudolną edukacją, aby łatwiej je było mamić igrzyskami i aby łatwiej wierzyli, że chcą nosić koszule z nylonu i poliestru. Starsze pokolenie wymrze, to młodzi nawet nie będą wiedzieli, że powinni byli za czymś tęsknić. Tymczasem to ja zapomniałam, że jestem już stara i wybrałam się na film o zabijaniu demonów. Myślałam, że "Dary anioła: Miasto kości" to będzie dobry film. Tymczasem obejrzałam marny filmik a'la "Saga zmierzchu", w której dowiadujemy się, że J.S. Bach był Nocnym Łowcą, a dom najłatwiej jest wysprzątać dziarając sobie na ramieniu magiczną runę. Mimo braku fizycznego zmęczenia, na sali zdrzemnęłam się dwa razy. Za największą zaletę filmu uważam wygodne fotele kinowe.

Z obrzydzeniem patrzę na to, jak książka "Dary anioła" pnie się na liście bestsellerów na liście Empiku. Półka obok top 10 jest zresztą zawalona stosem prozy erotycznej, która zrobiła się modna po erze Greya. Zresztą któryś tam tom Greya także jest obecnie w sprzedaży. Otworzyłam dziś jedno z takich aspirujących dziełek ze względu na ciekawą okładkę. Niestety, na estetycznej okładce zalety tej książki się skończyły. Nie mogę tylko zrozumieć dlaczego toto jest uznawane za coś lepszego niż dobra stara literatura dla kucharek w postaci Harlequinów. Okazuje się zatem, że nie ma dla mnie nawet podniecających książek erotycznych. A nie żebym była mało reaktywna. Co to, to nie.

Wydaje się, że nie jestem człowiekiem na miarę naszych czasów, choć wydawało mi się,że moje oczekiwania są dość zwyczajne. Widzę za to, że ja mogę być "produktem" dla wszystkich. Mówiąc to pozdrawiam osobę, która trafiła na mój blog po haśle "siusiaki" ;)

poniedziałek, 02 września 2013, wildfemale

Polecane wpisy

TrackBack
TrackBack w tym blogu jest moderowany. TrackBack URL do wpisu:
Komentarze
2013/09/03 00:24:10
Dziś zdarzył się unikatowy dzień. Ja, Stary i zero Potworów w empiku. Miałam znaleźć książkę dla siebie... Szukałam. Szukałam. Szukałam. To nie takie oczywiste, choć kiedyś to i owo krzyczało: weź mnie! Dam Ci godziny pełne pasji, uczuć i dzikiej rozkoszy obcowania ze mną.

Krzyczało. A dziś mało co.

Brak produktów dla mnie? Ech, brak wiedzy o produktach. Wzbogaca mnie lektura Twego blogu. Dzięki.
-
Gość: , *.adsl.inetia.pl
2013/09/04 16:19:31
Jeżeli bez czytania opisu poszłaś na film, który ma anioła/demona/wampira w tytule, to ja bym się na Twoim miejscu nie wkurzała, że był głupi. Wiadomo, że tego typu filmy są głupie i ludzie oglądają je, bo nie mają ambitniejszych pomysłów. Trudno mieć o to do kogoś pretensje.
-
2013/09/04 19:36:29
@dirk: Twoje słowa to miód na moje serce.
anonim: A kto powiedział, że nie czytałam opisu, czy nie obejrzałam trailera? Oj, czytanie ze zrozumieniem kuleje... Jesteś żywym przykładem na zjawisko, które opisuję w tej notce.