Blog > Komentarze do wpisu
Dbanie o siebie 101

Zgadnijcie co się stało. Znów jestem chora! Zamiast się wściekać postanowiłam zadbać o siebie i nie pójść do pracy. Zresztą podejrzewam, że warunki i stresy pracy w dużej mierze się do mego zachorowania przyczyniły. Elegancko uprzedziłam, że się nie zjawię, poszłam do apteki po naręcza leków. Serio! Zapłaciłam 60 złotych za podstawowe preparaty! W aptece właśnie trwała promocja na jakiś jęczmień w kapsułkach. No nie skusiłam się. Skusiła się za to pani z nadwagą, która stała przede mną i… zachwalała właściwości odchudzające tego świństwa. Bolało mnie gardło, więc nie zabiłam jej ironią.

Zainwestowałam w najbardziej miękkie chusteczki do nosa. Nawet się elegancko umówiłam do lekarza rodzinnego na ten sam dzień i w miłej atmosferze otrzymałam zwolnienie. Skutkiem tego dziś już prawie nie gorączkuję i nawet odważyłam się wyjść na krótki spacer. Upały mi nie służą, a o tej porze na zewnątrz jest chłodniej niż w pomieszczeniach.

Leżąc w łóżku czytałam komiksy (nie ważcie się mnie zawstydzać!) i powstrzymałam się przed pracą na komputerze.  Nie dałam się sprowokować komuś, kto się nade mną znęcał i mimo choroby usiłował ode mnie wyłudzić pieniądze. Żałuję jedynie, że choroba uniemożliwiła mi spotkanie towarzyskie, które zaplanowałam wcześniej. Nie jest to jednak rzecz, której nie da się nadrobić, przełożyć.

Jem zdrowe rzeczy. Kupiłam sobie sok z prawdziwych owoców i jogurty, które lubię, a na których wcześniej oszczędzałam. Dziś z przyjemnością zrobiłam sobie przepyszną sałatkę. Wygrałam bilet do kina w radiowym konkursie. Pograłam w przyjemne gry. Zastanawiam się, czy nie wrócić do kolorowanki dla dorosłych, szczególnie póki trwa naturalne światło. Wygląda na to, że dzień dziecka dla mnie zaczął się wcześniej:)

PS. W ramach dbania o siebie planuję zakup mieszkania. Już urządzonego, nie w stanie surowym. Kompletnie jednak nie potrafię się poruszać po rynku nieruchomości oraz nie orientuję się co do tego, jakie formalności należy w takich kwestiach załatwić. Będę niezmiernie wdzięczna za wszelkie życzliwie rady w tym zakresie.



czwartek, 31 maja 2018, wildfemale
Tagi: refleksje

Polecane wpisy

TrackBack
TrackBack w tym blogu jest moderowany. TrackBack URL do wpisu:
Komentarze
2018/06/02 19:03:19
Odnośnie soków - zainwestuj w wyciskarkę wolnoobrotową, a wtedy będziesz sobie popijać soki np. z cytrusów czy buraków czerwonych itd. niskosztowo i kiedy dusza zapragnie :)
A o kupno mieszkania najlepiej podpytać kogoś "niewirtualnego" z Twego miejsca zamieszkania bądź skorzystać ze sprawdzonej agencji nieruchomości. Pójście samej na żywioł niestety może skutkować tym, że za jakiś czas pojawiłaby się notka: " kupiłam mieszkanie, ale bardzo przepłaciłam, ale sprzedający byli tacy mili i opowiedzieli mi o swoich problemach, a ja nie miałam sumienia się targować ...."
-
Gość: Aga, *.2.ftth.classcom.pl
2018/06/03 07:51:08
Co do zakupu mieszkania, to te "urządzone", są często celowo, powierzchnie zrobione pod sprzedaż. To są zazwyczaj te, które podczas oglądania zdjęć w internecie Cię zaciekawią, o co już fachowcy zadbali. Więc bądź ostrożna. Jeśli coś już Cię zaciekawi, schowaj emocje do kieszeni i obejdź paru sąsiadów (sama! bez pośrednika itp), aby zapytać jak się mieszka i słuchaj co mają do powiedzenia, a nie tego co chcesz usłyszeć. Dobrze jest też mieć świadomość jaka jest forma prawna danego lokalu, bo to zasadniczo wpływa na cenę (bywa że ktoś chce zrobić deal życia) i potem na to jak budynek jest zarządzany. Powodzenia!
-
2018/06/05 21:03:41
@ernest: Jesteś kompletnie nieprzydatny.
@Aga: Twoje uwagi są sensowne. Niestety, tylko mnie wystraszyłaś. Teraz już na pewno nie czuję, że jestem w stanie to ogarnąć. Nie wyobrażam sobie też w ogóle pielgrzymowania po obcych ludziach i pytania "jak się mieszka". Przecież nikt mi drzwi nie otworzy. Że stan prawny trzeba sprawdzić to bym wpadła ;)
-
2018/06/06 18:05:07
@ wild: skoro wierzysz, że kupna mieszkania można "nauczyć się" przez internet, to faktycznie jestem nieprzydatny :)
-
2018/06/08 08:37:39
O.. widzę, że nie tylko ja jestem chora gdy na dworze 30 stopni. Nie wiem skąd się wziął u mnie katar skoro alergii brak. Soki ze świeżych owoców powinno się pić codziennie, to w jakimś stopniu zaspokaja potrzebę jedzenia owoców. Co do tych nieruchomości to może poczytaj jakieś właśnie blogi tematyczne. Jest tego masa ;) Pozdrawiam i życzę powrotu do zdrowia!
-
Gość: Charlie, *.uoks.uj.edu.pl
2018/06/22 12:25:25
ja kupiłem używaną kawalerkę w niskim bloku, który stoi od wielu lat; agencji nieruchomości nie polecam a wręcz stanowczo odradzam - nic nie sprawdzą a wcisną to za co mają najwyższą prowizję; wszystko załatwiałem sam, a zanim zacząłem się rozglądać zrobiłem sobie checklistę, np. 1) okna na zachodnią stronę - południe nie bo piekarnik, północ nie bo ziąb; 2) stan finansowy spółdzielni/wspólnoty (czy blok jest zadłużony?); 3) czy w rogu ścian/sufitów jest grzyb?; 4) czy mieszkanie jest blisko windy, zsypu? (hałas); czy ogrzewanie jest miejskie? itp. itd. tak z kilkadziesiąt punktów po doświadczeniach z przeprowadzkami. W razie czego: służę radą