RSS
sobota, 31 stycznia 2015
Relacje

Temat relacji i związków zaprząta mnie nie od dziś. Ostatnio może nawet paradoksalnie mniej mnie zaprząta, bo jestem zapracowana. A może właśnie pracuję więcej żeby mnie nie zaprzątał?

Postanowiłam spędzić weekend w stolicy. Oddalenie od domu sprzyja perspektywie. Mniej przejmowałam się różnymi rzeczami, miałam więcej zasobów na dostrzeganie rzeczy. Przypadkiem obserwowałam parę młodych ludzi, którzy przysiedli się do nieznanej im wcześniej kobiety w galerii handlowej. On był zainteresowany tą nową panią. Jego kobieta była zainteresowana nim i zrobiła się zazdrosna. Widziałam jak jej zachowanie się zmienia, jak zaczyna się głośniej śmiać z jego dowcipów. Zakładam, że działo się to na nieświadomym poziomie. Prawdopodobnie błędnie zakładam też, że jak ludzie mówią do siebie po imieniu to dobrze się znają. Obserwowana przeze mnie scena udowodniła, że niekoniecznie mam rację. Po około pięciu minutach obce dziewczę wstało, wyciągnęło do pary rękę i powiedziało "Jaka tam pani, Paulina jestem!". Pomyślałam, że może on lubi w trójkącie, ale zachowanie jego dziewczyny na to nie wskazywało. Zjedli, pożegnali się. On odchodząc od stolika zapytał jeszcze swoją dziewczynę: "Ładna była ta Paulina, prawda?" Urodzony dyplomata :)

Zaś na peronie kolejowym ja z kolei zostałam obdarzona niespodziewanymi czułościami. Aczkolwiek nie niechcianymi. Okazuje się, że nie trzeba się dobrze wcześniej znać by się tulić. W jedną stronę podróżowałam z Chinką, która chciala odwiedzić koleżankę w Warszawie. Jakież było moje zdziwienie, gdy okazało się, że i podróż powrotną mamy o tej samej porze. Chinka, mimo że wcześniej rozmawiałyśmy może z 5 minut, obdarowała mnie promiennym uśmiechem, streściła mi atrakcje swojego pobytu w Warszawie, a także wyściskała serdecznie. Rozważałam zabranie jej ze sobą do domu, ale potem wystraszyłam się, że może za droga w utrzymaniu.

Fajne mam przygody w tej Warszawie. W marcu wybieram się ponownie, gdyby ktoś chciał się ze mną spotkać na TEDx to nie pogardzę :)

22:32, wildfemale
Link Komentarze (2) »