RSS
czwartek, 31 grudnia 2009
sprzedam dziewictwo -mało używane

Na forach aż roi się od wpisów dotyczących... sprzedaży dziewictwa.

Jedne chcą je sprzedać (były także przypadki wystawiania dziewictwa na aukcję, ale obecnie nie natrafiłam na ani jeden taki przykład), inni po prostu na ten temat dyskutują. Do tego dołączają się głosy młodych mężczyzn, którzy także oczekują sponsoringu albo oferują woje dziewictwo. Nie wiadomo do końca, czy męskie dziewictwo jest równie w cenie jak kobiece.

W Internecie słychać różne głosy na ten temat. Jedni twierdzą, że to nie ma znaczenia, a inni potępiają takie kobiety. Jeszcze inni „znawcy” podnoszą, że przecież dziewica to nic specjalnego, bo nie ma doświadczenia seksualnego i trudniej ją zdobyć.

Co popycha dziewczęta do takiego kroku i czy w ogóle są to poważne oferty?

Zamieszczam poniżej kilka wyrywkowo dobranych ogłoszeń. Zawierają one kontakt i cenę. Autorki postów zazwyczaj nie tłumaczą się, co je skłoniło do zamieszczenia ogłoszenia. Nie próbowałam z żadną z nich nawiązać kontaktu. Nie wiadomo także jak wielkim zainteresowaniem cieszą się tego rodzaju ogłoszenia i czy dziewice tracą cnotę w wyniku sfinalizowania takiej transakcji.

Często takim motywem może być bieda, a nawet nie sama bieda, a raczej przekonanie, że duża suma pieniędzy daje szczęście i trochę kontroli nad własnym światem.

Osobiście, myślę, że trzeba się bardzo mentalnie odizolować od własnego ciała, by uczynić je przedmiotem transakcji. Bo przecież aby wpuścić kogoś we własne ciało, trzeba być z nim albo bardzo blisko, albo mieć w sobie ogromny dystans do tego rodzaju kontaktów.

Jak czują się kobiety po sprzedaniu dziewictwa? Czy tego potem żałują? I jacy mężczyźni zostają ich klientami? Nie mam pojęcia, przecież są i tacy, którzy boją się dziewic. Czy można to nazwać prostytucją?

Ten temat skłania mnie także do refleksji nad znacznie szerszym zagadnieniem. Mianowicie, co to jest dziewictwo? Czy dziewictwo traci się w wyniku masturbacji, wzajemnych pieszczot, seksu analnego lub oralnego? Czy może jego utrata to tylko przebicie błony dziewiczej?

Innymi słowy, czy te dziewice aby na pewno są dziewicami? I ciekawe czy były w kimś kiedyś zakochane?

środa, 30 grudnia 2009
cienie i...cienie

Tagi: śmieszne
18:12, wildfemale
Link Dodaj komentarz »
wtorek, 29 grudnia 2009
nie dokarmiać trolli

Trollowanie to powszechnie znany termin.

Ale galerii trolli to jeszcze nie widziałam ;)

W której kategorii się odnajdujecie? A może ta klasyfikacja jest tak wyczerpująca, że nie wiadomo jak nazwać i czym się charakteryzuje postać, która wnosi coś wartościowego do internetowej dyskusji?

prysznic LED

Dla tych, którym się wydaje, że wszystko już zostało wymyślone mam niespodziankę -prysznic LED.

Tak, tak, nie popełniłam literówki. Istnieje coś takiego, jak prysznic zmieniający kolory. I pomyślałam sobie najpierw, że to fanaberia i wymysł dla bogatych paniuś. A z drugiej strony, tak mało mamy dziennego światła o tej porze roku. Jeśli choć jednej osobie taki gadżet pozwoli przetrwać zimową depresję, to może warto nawet takie rzeczy produkować?

Tagi: gadżety
16:01, wildfemale
Link Dodaj komentarz »
poniedziałek, 28 grudnia 2009
dwa pytanka

Oto efekt moich ostatnich przeszukiwań sieci. Te pytania zostały zadane przez dwie różne osoby.

Swoją drogą faktycznie ciekawe co to była za gra gdzie się łapało to paliwo i te samolociki...


20:39, wildfemale
Link Dodaj komentarz »
LipDub

Znaliście ten termin?

Ja też nie;)

Okazuje się, że oznacza filmik z podłożoną pod ruchy ust aktorów piosenką. I taki właśnie materiał nakręcili studencki poznańskiego UAM w ramach promocji uczelni. Doniesienia prasowe głoszą, że praca trwała miesiąc. Brzmi to wiarygodnie, ponieważ nakład organizacyjny musiał być ogromny. Ale chwała studentom za to, że podjęli się tego wysiłku, bo efekt jest śliczny. W projekt zaangażowanych było 220 studentów.

Film możecie obejrzeć poniżej. Miłego oglądania!

20:27, wildfemale
Link Dodaj komentarz »
wirtualna przyjaźń

Znalazłam to już dość dawno, nie mam pojęcia, czy strona istnieje dalej. Zdaje się, że był to serwis adresowany do dorosłych mężczyzn...


niedziela, 27 grudnia 2009
piosenka poświąteczna (Lady G)

Po świętach wszyscy mamy prawo być zmęczeni. Może dlatego niedawno usłyszałam tą piosenkę w radio.

Beat jest oczywiście okrutny, tekst banalny, ale... jest w tym nutka humoru.

Tekst piosenki:

Ra pa pam pam (x4)

Light me up with me on top lets falalalalalalala x2

The only place you wanna be is underneath my christmas tree(x2)

Light me up with me on top lets falalalalalalala x2

Ho ho ho under the mistle toe (Ra pa pam pam)
yes everybody knows (Ra pa pam pam)
we will take off our clothes (Ra pa pam pam)
yes if you want us to we will

you oh oh oh christmas
my christmas tree is delicious (x2)

light you up with you on top lets falalalala (lets go)x2

Ho ho ho under the mistle toe (Ra pa pam pam)
yes everybody knows (Ra pa pam pam)
we will take off our clothes (Ra pa pam pam)
yes if you want us to we will

you oh oh oh christmas
my christmas tree is delicious (x2)

here here here (Ra pa pam pam)
the best time of the year (Ra pa pam pam)
take off my =====
yes if you want us to we will

you oh oh oh christmas
my christmas tree is delicious (x2)

space cowboy lady gaga lady gaga
and she goes
space cowboy lady gaga lady gaga
here we go
cherry cherry boom boom


17:41, wildfemale
Link Dodaj komentarz »
fora mądrością narodów

Przypadkiem natrafiłam na takie ogłoszenie na ogólnopolskim forum. Użytkownik najprawdopodobniej specjalnie się zalogował by je zamieścić. Założył też odrębne forum prywatne.

Która by się nie skusiła? ;)

Tagi: cyberseks
17:37, wildfemale
Link Dodaj komentarz »
sobota, 26 grudnia 2009
psychoterapia online

Witam,

Czy jesteście zdania, że coś takiego jak psychoterapia online w ogóle istnieje?

Sama mam mieszane uczucia.

Podczas wędrówek po Internecie natknęłam się na następujące ogłoszenie na Allegro. Zamieszczam je poniżej. Jak widać nikt się nie skusił, ale też mnie to nie dziwi.

Zadałam sobie nieco trudu i zbadałam sprawę możliwie dokładnie. Okazało się, że Allegrowicz dopiero co założył konto, nie udzielił żadnych informacji o swoich kwalifikacjach, nie podał wykształcenia. Na dobrą sprawę nawet nie wiadomo, czy był to psycholog (już nie mówiąc o tym, że psychoterapeuta). Czego na screenie nie widać, a ja dopowiem, to to, że cena za "terapię online" wynosiła 35 złotych, a za wizytę domową 50. Coś podejrzana jest też wysokość tych cen, nieprawdaż?

Aha, i jeszcze jedno, czy wyobrażacie sobie, by w ten sposób swoje usługi reklamował np. lekarz czy prawnik?

 
1 , 2