RSS
czwartek, 31 maja 2018
Dbanie o siebie 101

Zgadnijcie co się stało. Znów jestem chora! Zamiast się wściekać postanowiłam zadbać o siebie i nie pójść do pracy. Zresztą podejrzewam, że warunki i stresy pracy w dużej mierze się do mego zachorowania przyczyniły. Elegancko uprzedziłam, że się nie zjawię, poszłam do apteki po naręcza leków. Serio! Zapłaciłam 60 złotych za podstawowe preparaty! W aptece właśnie trwała promocja na jakiś jęczmień w kapsułkach. No nie skusiłam się. Skusiła się za to pani z nadwagą, która stała przede mną i… zachwalała właściwości odchudzające tego świństwa. Bolało mnie gardło, więc nie zabiłam jej ironią.

Zainwestowałam w najbardziej miękkie chusteczki do nosa. Nawet się elegancko umówiłam do lekarza rodzinnego na ten sam dzień i w miłej atmosferze otrzymałam zwolnienie. Skutkiem tego dziś już prawie nie gorączkuję i nawet odważyłam się wyjść na krótki spacer. Upały mi nie służą, a o tej porze na zewnątrz jest chłodniej niż w pomieszczeniach.

Leżąc w łóżku czytałam komiksy (nie ważcie się mnie zawstydzać!) i powstrzymałam się przed pracą na komputerze.  Nie dałam się sprowokować komuś, kto się nade mną znęcał i mimo choroby usiłował ode mnie wyłudzić pieniądze. Żałuję jedynie, że choroba uniemożliwiła mi spotkanie towarzyskie, które zaplanowałam wcześniej. Nie jest to jednak rzecz, której nie da się nadrobić, przełożyć.

Jem zdrowe rzeczy. Kupiłam sobie sok z prawdziwych owoców i jogurty, które lubię, a na których wcześniej oszczędzałam. Dziś z przyjemnością zrobiłam sobie przepyszną sałatkę. Wygrałam bilet do kina w radiowym konkursie. Pograłam w przyjemne gry. Zastanawiam się, czy nie wrócić do kolorowanki dla dorosłych, szczególnie póki trwa naturalne światło. Wygląda na to, że dzień dziecka dla mnie zaczął się wcześniej:)

PS. W ramach dbania o siebie planuję zakup mieszkania. Już urządzonego, nie w stanie surowym. Kompletnie jednak nie potrafię się poruszać po rynku nieruchomości oraz nie orientuję się co do tego, jakie formalności należy w takich kwestiach załatwić. Będę niezmiernie wdzięczna za wszelkie życzliwie rady w tym zakresie.



Tagi: refleksje
17:56, wildfemale
Link Komentarze (6) »